Obserwatorzy

piątek, 2 listopada 2012

Zaduszki.....

Drugi listopada jest Dniem Zadusznym. To właśnie wtedy wspominamy wszystkich zmarłych, którzy odeszli, a nie tylko tych, których życie naznaczone było świętością. To dzień pełen melancholii i zadumy, smutku i tęsknoty za tym, co minęło razem z ludźmi, których nie ma już wśród nas i nigdy już nie powróci.




ZADUSZKI
"Przystań tu na chwilę.
Wchłoń cmentarną ciszę.
Czy usłyszysz także
to, co ja usłyszę ?
Czy zobaczysz mary
wokoło krążące ?
Wycisz serce swoje
i myśli cierpiące...

Tam na lewo córka
przy Matki swej grobie.
Widzisz ? Płynie ponad
katafalku progiem.
Wyciąga tęsknie dłonie
do główki dziecięcia.
Jeszcze raz ostatni !
Dotknąć ! - Bez szans wzięcia.

W głębi Starzec smutny
snuje widmo swoje...
Nie takim chciał zostać
wzgardzony spokojem.
Rząd lampek przyćmionych
odsłania obrazy.
Obok dusza Dziecka.
Płacze. Nadal marzy.

I nie widać straty
ciała z tego świata.
Jak to Boże robisz,
że to wszystko złatasz ?
O, widmo Dziewczyny !
Czy Anioł ? Czy Zmarła ?
Nadal szuka szczęścia,
choć życia - wyparła.

A przede mną widmo
Ojca, lecz młodszego.
Coś chce mówić do mnie,
lecz nie słyszę jego.
Wyciągam swe dłonie
do drżących, widmowych,
aby ogrzać, przycisnąć,
żarów dać kwantowych.

Wkoło tłum ogromny.
I martwi i żywi.
Złączeni, skupieni -
- i modlitwa z nimi.
Ja wiem, że to chwila...
Ile czasu mamy ?
Tych, co nas odwiedzą
razem powitamy..."



Jest tylko jeden taki dzień w roku
gdzie przy mogiłach stoimy do zmroku,
w złocie chryzantem, przy blasku zniczy
biegnących godzin nikt z nas nie liczy.

Przejrzysta mgiełka grobami się snuje
mistyczny nastrój dokoła panuje
obecność czyjąś czujemy wokół
kochanych osób przybyłych z obłoków.

Z odległych do nas przybyli światów
by pobyć z nami wśród zniczy i kwiatów,
by w ciche się nasze słuchać rozmowy,
zatęsknić za życiem straconym tak młodym.

Grobowa cisza panuje dokoła
nikt głośno nie mówi ani nie woła
i nawet dzieci ucichły krzyki,
wpatrzonych w na wietrze tańczące płomyki.

A każdy z ludzi poważny skupiony
w swej księdze życia przewraca strony,
radości i smutki przeżywa na nowo
w tęsknocie za bliską straconą osobą.

I choćby nam lat upłynęło tysiąc,
wydaje się wszystkim jak by to był miesiąc,
w smutku, tęsknocie błądzą wspomnienia,
tak bardzo daleko od śmierci, cierpienia.

Przeszłości cienie wśród mogił się snują
w powrotną drogę w zaświaty szykują,
tysiące światełek im drogę oświeca,
w gorących modlitwach Bogu poleca

Bo oprócz modlitwy im więcej nie trzeba
by mogły stanąć u progu Nieba

  Znalezione w Internecie



A czy o nich ktoś jeszcze pamięta, ktoś podaruje modlitwę lub znicz zapali. Jak wiele jest u nas zapomnianych, starych cmentarzy, które mimo wszystko posiadają historię ?






Swoiste memento mori, które ma dawać do myślenia



Dobrej nocy Wam życzę

8 komentarzy:

zapach piwonii pisze...

Widzę,że odwiedzałyśmy te zapomniane przez czas i ludzi nagrobki.Wiersz bardzo emocjonalny tak jak dzisiejszy dzień ,pozdrawiam

Doranma pisze...

To niesamowite, że świat którego już nie ma, wciąż żyje w nas, w zapamiętanych obrazach, zapachach, głosach...

Ava Valk pisze...

Wzruszyła się...

Dusia pisze...

Zaniedbane nagrobki opuszczone
cmentarze nasza przeszłość
puszczona w niepamięć-przykre,a świdomość,że to samo czeka w przyszłości nasze groby zasmuca..........
pozdrawiam Dusia

Samo Życie pisze...

Piękne są te wiersze .....

Baśka pisze...

Witam.
zapraszam po odbiór wyróżnienia-pozdrawiam:)

IngaSz pisze...

serdecznie zapraszam po wyróżnienie :)

DUDUSIOWA DUSZA pisze...

Cudny ten blog!!!!!Już na stało zagości u mnie.Piękna szata graficzna/skąd ją masz?/