Obserwatorzy

środa, 1 sierpnia 2012

Słoneczniki :)


Słoneczniki są roślinami, których nazwa jest związana ze słońcem. Kwiaty słonecznika przypominają tarczę słońca a dodatkowo ustawiają się zawsze ku słońcu. Mają w sobie tak wiele uroku, że często bardzo trudno od nich oderwać wzrok. Są niemymi strażnikami naszych domów i ogrodów. Różnorodność odmian i barw spowodowała wzrost zainteresowania tą rośliną i dlatego coraz częściej są uprawiane
w naszych ogrodach i na kwiat cięty.




Ozdobą rośliny są ogromne, tarczowate kwiaty. Najczęściej spotyka się kwiaty
o koszyczkach kwiatowych pojedynczych, z długimi, zwykle żółtymi kwiatami języczkowatymi i brunatnymi kwiatami rurkowatymi. Istnieją też odmiany ozdobne
o mniejszych, lecz bardziej efektownych kwiatach, żółtych, pomarańczowych lub purpurowo-brązowych oraz odmiany o kwiatach pełnych. Słoneczniki mogą osiągać od 10 cm do paru metrów wysokości. Spotkać możemy słoneczniki jednoroczne i bylinowe. Można je sadzić rzędem lub grupami przy ogrodzeniach czy ścianach budynków. Dorze wyglądają
w towarzystwie innych dużych kwiatów takich jak malwy czy ostróżki. Nadają się na kwiat cięty, są też roślinami miododajnymi. Warto również wspomnieć o zastosowaniach użytkowych rośliny.


 Słoneczniki uprawia się jako rośliny ozdobne a zarazem i użytkowe. O walorach ozdobnych niech świadczy fakt że były i są ulubionym tematem wielu artystów.





Nadają się do ogródków podmiejskich i wiejskich na rabaty.



           Pestki słonecznika to ziarna pełne skarbów :)


Słonecznik jest także bardzo bogaty w witaminę E, a także witaminy rozpuszczalne w tłuszczach - A i D. Nie brak też w nasionach witamin z grupy B - warto podkreślić, że pestki są jednym z najbogatszych źródeł B6. Witamina ta razem z cynkiem (którego słonecznik ma sporo) jest doskonałym środkiem na ładną i gładką cerę, zwalcza łojotok i zapobiega tworzeniu się pryszczy. Wiadomo także, że jest lekarstwem przy dolegliwościch z prostatą.
Pestki słonecznika mają dwa razy więcej żelaza od rodzynek (uznawanych za jedno z najbogatszych w naturze źródeł tego mikroelementu), a także sporo wapnia i potasu.

 Warto sięgać nie tylko po pestki słonecznika, ale i olej słonecznikowy. Należy pamiętać jednak, że nie powinno się go rozgrzewać do temperatury przekraczającej 100 stopni C, dlatego nie nadaje się do pieczenia czy długotrwałego smażenia. Świetnie sprawdza się na zimno - do sałatek.



Musisz nauczyć się od słonecznika: pomimo burz i deszczów, z wielką odwagą zwracaj się zawsze w stronę słońca.             

                              Pino Pellegrino

poniedziałek, 23 lipca 2012

Jedna w wielu odsłonach :)

Jej opis pasuje do opisu idealnej sylwetki kobiecej.
Jest smukła, atrakcyjna, piękna, dosyć wysoka i wyniosła. Cóż trzeba więcej aby pocieszyć oko przechodnia a nawet nas samych.
Moja dama kiedy była w pełnej krasie :)










Niestety ale już straciła wdzięk i powab jakim nas raczyła :):):)



środa, 18 lipca 2012

Jak stworzyć zapachową kolekcję czyli Potpourri

Aby zatrzymać zapach lata polecam zrobienie potpourri.

Zapachowa kolekcja
Aby zrobić kolorowe potpourri, które wygląda atrakcyjnie i rozkosznie pachnie. Zbieramy kwiaty w suchy dzień, kiedy wyparowała poranna rosa. Wtedy najbardziej pachną. Suszymy kwiaty w wiązankach i zbieramy główki kwiatowe, kiedy wyschną, albo zrywamy płatki, zanim wyschną i rozsypujemy je na tacy. Wkładamy wysuszone płatki i główki kwiatowe do miski, dodajemy korzeń kosaćca ( którego również można nabyć jako utrwalacz w sklepie zielarskim ) i kilka kropli niezbędnego olejku, który sami wybieramy. Mieszamy delikatnie, ale dokładnie, a nastepnie przenosimy do hermetycznego pojemnika i trzymamy w ciepłym suchym miejscu, np, w wietrzonej szafie, ok 3 miesiące. Dla uzyskania dodatkowego koloru trzeba dodać szyszki sosnowe i wysuszone płatki kolorowych nie pachnących kwiatów.



Jak ożywić zapach potpourri ?
Kiedy zapach potpourri zaczyna słabnąć, dodajemy kilka kropli brendy i lekko mieszamy palcami.

Potpourri możemy rozkładać po całym domu w ozdobnych misach, włożyć do małych woreczków i powiesić na grzejnikach, na wieszakach w szafie na ubrania, na haczykach w kuchni i łazience. Można również włożyć je do poduszki lub pomiędzy poduszkę i poszewkę.




Możemy zrobić atrakcyjne potpourri z główek nasiennych zamiast z płatków. Szczególnie nadają się do tego klematisy, miesięcznica, ostróżka polna, czarnuszka i mak. Inne, bardziej egzotyczne główki nasienne, można kupić w sklepach. W okresie Bożego Narodzenia można skomponować potpourri o charakterystycznym zapachu przez zmieszanie szyszek sosny, lasek cynamonu, związanych w małe wiązki, goździków korzennych i plasterków wysuszonych owoców cytrusowych oraz skórek cytrusów.





Przyjemnego tworzenia własnych aromatów Wam życzę :):):)





poniedziałek, 16 lipca 2012

Wspomnień czar :)

Zapach dzieciństwa.
Macie taki zapach z dziecinnych lat, coś z czym kojarzy się Wam dzieciństwo ?  Bo ja mam :)
I chyba zadziwię Was bo moim zapachem były kwiaty rosnące w babcinym ogródku. Śmieszne prawda :) Tak mnie jakoś naszło aby się z Wami tym podzielić.
Wychowałam się na wsi, ale u nas nie było ogródka z kwiatkami bo mama była zajęta pracą w gospodarstwie i opieką nad nami ( mam jeszcze czworo rodzeństwa ), kiedyś nie było kombajnów do koszenia zboża itp nowocześniejszych maszyn. Wszystkie prace trzeba było wykonywać ręcznie. A i my dzieci również musieliśmy pomagać w tych pracach. Wakacje były dla nas taką namiastką, wyrwaną chwilą odpoczynku od tych właśnie prac.
I właśnie wtedy jeździłam do babci.
Ten zapach jest w mojej pamięci tak zakorzeniony, że i ja postanowiłam mieć w swoim ogródeczku tą cudownie pachnącą roślinkę. I kiedy zbliżę nos aby zanurzyć się w tym zapachu, zaraz przed oczami mam babciny ogródek i nas dzieci wśród tych kwiatków.

Ach, rozmarzyłam się troszkę :):):)

A to jest moja królewna i jej woń roznosząca się dookoła, zwłaszcza w ciepłe, parne wieczory.





A teraz czas na podziękowanie za wyróżnienie mnie i mojego bloga, które otrzymałam od
Doramny spod nieba szerokiego, od Bustani z ( nie ) zwykłych ogrodów oraz od Joli. Dziewczynki :) dziękuję z całego serducha i mam nadzieję, że będziecie dalej mi towarzyszyły w tym  zielonym gaju.


Zaletą tego wyróżnienia jest możliwość obdarowania osób z pasją do wykonywanych czynności w swoim życiu i dzielenie się nią z nami tu wszystkimi. Jest mi niezmiernie ciężko wyróżnić kogokolwiek aby ktoś inny nie poczuł się pominięty.

Więc moje kochane dziewczynki to wyróżnienie ofiaruję Wam wszystkim. Za inspirację,  za pomoc, , za Wasze komentarze, słowa otuchy i wsparcia i za Waszą ogromną miłość do pasji, do roślin, do świata, za miłośc do tego co robicie, czym się zajmujecie. WYRÓŻNIAM KAŻDĄ Z WAS RAZEM I Z OSOBNA.

 Dziękuję wszystkim odwiedzającym. Pozdrawiam nowych obserwatorów i czekam na następnych gości mojej przygody z zielonym gajem



niedziela, 8 lipca 2012

Nie bój się reagować

Ostatnio pogoda rozpieszcza nas swoimi temperaturami, zwłaszcza tymi bardzo gorącymi.
Wiele osób pozostawia swoje pupile w samochodach bo tylko na chwilkę wpadają do sklepu po coś tam. Uchylone okno na niewiele się zdaje. Same wiecie co dzieje się w aucie nagrzanym, które stało na słońcu zaledwie 5 min. Aż samemu nie chce się wsiadać do piekarnika :) bo tak można nazwać nasze auto.

Reagujmy, gdy zauważymy bezmyślność ludzi, którzy pozostawiają w takich autach psa, kota a nawet dziecko. Nie bójmy się zadzwonić na straż miejską czy policję ( oni są od tego aby reagować ) więc w takich sytuacjach pomóżmy im.


Również byłam świadkiem takiej sytuacji. Gorąco jak diabli, w samochodzie dzieci i piesek i paniusia, która zabiera dziecko z samochodu a pozostawia tam pieska z uchylonym tylko jednym okienkiem. Jakież było jej zdziwienie, że ośmieliłam się zwrócić jej uwagę, że tak się nie robi. No przecież ona tylko na momencik do sklepu chciała wpaść. Tylko momencik.
Wielce oburzona Pani moją interwencją ( musiałam postraszyć policją ) wzięła pieska z samochodu, przypięła smycz i przywiązała psa przy wejściu do dużego sklepu. Już trochę lepiej ale nie najlepiej.

To tak ku przestrodze dla innych i naszej reakcji na krzywdę niewinnych stworzeń.


 
A co Wy o tym sądzicie, czy miałyście już taką sytuację, a może same pozostawiłyście psa w aucie ?





wtorek, 3 lipca 2012

Ogród w Przelewicach - Oranżeria

Oranżeria powstała w ogrodzie dendrologicznym dość niedawno bo zaledwie rok temu. Znajduje się w byłym budynku folwarcznym specjalnie przebudowanym na ten cel.

Wnętrze zostało wyremontowane oraz wyposażone w ponad 200 odmian roslin środziemnomorskich a także elementy małej architektury.

Podziwiać można rośliny typowe dla klimatu śródziemnomorskiego. Pod szklanym dachem zgromadzono wiele ciekawostek botanicznych, takich jak: pistacje, akanty, wawrzyny, zimozielone dęby a także przepiękne, owocujące oliwki. Zachwyci nas kamelia, granat, pinia i inne sosny. Cała przestrzeń została podzielona na części, w których starano się odtworzyć krajobrazy typowe dla rejonu Morza Śródziemnego. Mamy tu fragment gaju oliwnego, pejzażu toskańskiego, włoskiej ulicy, ogrodu warzywnego i ziołowego, oczko wodne i obsadzone różami gazebo.




























Każdemu, kto chce zwiedzać ten piękny zakątek z całym ogrodem dendrologicznym polecam miesiąc MAJ
 Bowiem na początku maja zaczyna się najpiękniejszy okres w ogrodzie. Wszystko zaczyna kwitnąć. Ogród jest przepełniony pięknymi widokami i zapachami. To idealne miejsce na weekendowy wypad.


Ja bardzo żałuję, że nie wybrałam się właśnie tam w maju, kiedy kwitły rododendrony . W czerwcu już straciły swój urok osobisty.









Przepiękne miejsce. Jeszcze wielu zakątków tego ogrodu Wam nie pokazałam a tylko dlatego abyście same pokusiły się tam zaglądnąć :)
Ja tam wrócę jesienią, kiedy feria barw zapanuje nad ogrodem.


A może się tam spotkamy ?