Obserwatorzy

czwartek, 20 września 2012

...

Dzisiaj smutny post. Ktoś pewnie zapyta Dlaczego właśnie tutaj ?
A dlatego odpowiem, że czasem lepiej podzielić się swoim bólem z obcymi ludźmi niż z kimś kogo znamy. Nie potrzebuję ani rad, ani współczucia ale dziękuję,że jesteście, tak po prostu...

Dziś mija 5 lat od tragicznej śmierci mojego brata.
Jest mi źle i smutno. Bardzo smutno. Nadeszła mnie chwila wspomnień. Radosnych a jak bardzo bolesnych. Nie mogę z nikim rozmawiać na ten temat bo on boli każdego z nas. A boli bardzo.
Tęsknię
Tęsknię tak bardzo, że łzy same płyną po policzkach.
Właśnie naszła mnie chęć obejrzenia ślubnych fotek mojego brata.
Tak bardzo chciałabym Go znowu zobaczyć, chociaż na minutkę na momencik na sekundę.
Ale pozostały mi tylko jego ślubne fotografie.
Miał tylko 27 lat i całe piękne życie przed sobą, był tylko 3 miesiące szczęśliwym młodym mężem ale jego sielankę zniszczył brawurowy kierowca, który zabił Go na miejscu.
Odszedł w samotności nie żegnając się z nikim
NIE ZDĄŻYŁ
A nam pozostał ból, żal, wspomnienia i te fotografie przeklęte fotografie


  
Dzień niepodobny do dnia luźne kartki bez dat, czasem ból, czasem żart. Jak żyć, żeby nikt pustki nie odgadł w nich nim marzenia oblekę w ich kształt …. Minęło już 5 lat jak odszedłeś od nas a ból i żal jest taki jakby to było wczoraj [*][*][*]

Wiecie co jest najgorsze w tym wszystkim, że umierał sam :( nikt z nas nie trzymał Go za rękę, nikt z nas nie pożegnał się z Nim Nie mieliśmy nawet takiej szansy ani możliwości :( I to boli, bardzo boli.
Dziś odeszła również babcia jego żony, która bardzo Go kochała.
Niech Im ziemia lekką będzie [*][*][*]

Wybaczcie, ale musiałam......


12 komentarzy:

florysztuka pisze...

dopiero pisałam o swojej mamie, strata bliskiej osoby zawsze boli, a ból nie ustaje, utulam w zrozumieniu...

Baśka pisze...

Przykro mi bo niestety nie wiem jaki to ból,ale czytając twojego posta popłakałam się.Życie jest takie niesprawiedliwe.Jesteśmy z tobą.

bustani pisze...

Są sytuacje, na które nie mamy wpływu ale to zawsze boli.

Kama pisze...

Bardzo mi przykro :( niestety nie mamy wpływu na takie sytuacje..
ściskam Cię mocno..

anna popławska pisze...

" nie umierają ci którzy żyją w pamięci bliskich... "

kachna pisze...

Kazde slowo pocieszenia w takich chwilach wydaje sie banalnym splotem liter...
Tule Cie mocno...

zapach piwonii pisze...

Przelałaś na papier także moje bolesne wspomnienia już od kilkunastu lat, czuje się tak, jak bym sama to napisała.
Pozdrawiam serdecznie

Go sia pisze...

Doskonale wiem ,jaki ból rozrywa Twoje serce ,kilkanaście lat temu mając też 27 lat zginął w wypadku mój cioteczny brat i 28-letni sąsiad -Pozdrawiam cichutko.

Józefina pisze...

to smutne...
ja straciłam dwóch braci i rodziców, trójkę z nich w okresie dwóch lat, wszystkich zła choroba zabrała... minęła niedawno druga rocznica od ostatniego pogrzebu
żal i smutek, ale trzeba się zebrać i iść dalej by pamięć po nich nie zanikła... mi zajęło to dosyć dużo czasu, ale jakoś idę do przodu, staram się bynajmiej.
trzymaj się a Twój brat dzięki Twojej pamięci będzie zawsze przy Tobie. Ania Popławska komentarz wcześniej ujęła to pięknie. Pozdrawiam

Giga pisze...

Twój brat zawsze będzie żył w Twoim sercu. Pozdrawiam.

Łucja-Maria pisze...

Inko, szczerze Ci współczuję. Strata ukochanej osoby pozostawia ranę w sercu na całe życie.
Czas może ukoi ranę, ale nigdy Go nie przestaniesz kochać i zawsze będziesz pamiętać.
Jeszcze raz szczerze współczuję.
Pozdrawiam

Pracowite Słoneczko pisze...

Bardzo mi przykro...