Obserwatorzy

czwartek, 10 maja 2012

Pszczoły

Właśnie zostałam potraktowana przez pszczołę w dość okrutny sposób. Uchlała mnie tak dotkliwie, że aż boli mnie głowa. No dobra, mogła mnie użądlić w rękę, nogę czy inną część ciała, ale nie, musiała to zrobić w policzek, mój policzek.
Piecze jak diabli, swędzi i na dodatek puchnie. Nawet nie chcę wiedzieć jak będę wyglądała wieczorem. Tyle dobrego, że nie jestem uczulana na jad pszczeli.

Jest gorąco i duszno. Pszczoły postanowiły się wyroić i na dodatek są rozdrażnione.
Szkoda tylko, że nie chciały tak od razu wejść do rojnicy, ale poczekamy - może wejdą i zasilą kolejny nasz ul :)





Jeżeli ktoś nie ma jakiegokolwiek pojęcia o pszczołach i nie zna ich zwyczajów lub jest uczulony na pszczeli jad to niech omija je z daleka

Ja lubię podpatrywać swoje pszczółki jak krzątają się i pracują w ulu i uwierzcie mi ile potrafią również dać satysfakcji w postaci oczywiście pełnego ula miodu.






Jerzy Gala
Pszczoła
Ona ciągle nas ratuje
W ulu miód przygotowuje
Lek to duszy, lek to ciała
Natura go ludziom dała.



2 komentarze:

bea pisze...

fajny ten blog, może nauczysz mnie dobrego traktowania roślinek, bo na naszej działce fakt, że na dawnym wysypisku śmieci, nie chcą za bardzo rosnąć, pozdrawiam :)

Pracowite Słoneczko pisze...

Współczuję użądlenia:(